Zawsze szukałam dla siebie czegoś w co mogę wierzyć, wyjaśnienia i chyba właśnie znalazlam "skałę na której zbuduje swój kościół". Pomysł, że każdy z nas jest bogiem, a myśl staje się obiektem jest po prostu wspaniały i chyba to jest moja meta

Mam tylko problem z blokadami, ale zaraz czegoś poszukam na to. Doglebne oczyszczenie mojego umysłu, który przeszedł depresję, bulimie, nienawiść do samego siebie i ma milion problemów. Gdybym wcześniej wiedziała, że to wszystko sama tworzę... ale podobno nie ma błędów tylko lekcje.
Także hej ho, prowadzcie mnie do doskonałości
